Sezon na misia
sierpień 12th, 2008Mimo zaawansowanego już wieku nadal z przyjemnością oglądam filmy animowane, oczywiście te które bawią tekstami a postacie nie zaliczają sie do ślicznych i milusich, jak np pewien pingwin który o zgrozo stepował!! Dlatego gorąco polecam Sezon na misia. Moim ulubieńcem został zwariowany jelonek Elliot o wyglądzie anorektyka i tylko jednym porożu. No i nie zapominajmy o 2 kaczorach lekko oderwanych od rzeczywistości;) Opowieść o wielkim miśku i jego kompanie zmusza do śmiechu - polecam.


