Rękopis znaleziony w Saragossie
sierpień 12th, 2008Przez przypadek przelatując po różnych kanałach, zatrzymałem się na tvp kultura, gdzie uwagę moją przykuł czarnobiały film polski. Jako że niewiele filmów rodzimego kina wyprodukowanych obecnie jest wartych oglądania, z ciekawością zacząłem śledzić ten dziwny film. Trochę na początku wątpiłem że może to być coś dobrego, bo przecież bym już ten film kiedyś widział albo gdzieś słyszał lub czytał recenzje, a tu nic. Więc oglądam. Oczom moim ukazuje się kilku ludzi w strojach z minionej epoki - moje wątpliwości w film ów wzrosły drastycznie, dość mam tanich produkcji z cyklu płaszcza i szpady, ale nic, oglądam dalej. Wykryłem jednak w kadrze Cybulskiego, no więc trochę zainteresowanie wzrosło, oglądałem często płytę upamiętniającą śmierć aktora na dworcu Wrocławskim. Dalej widzę kilka dziwnych min innych aktorów, dziwne zachowania - wniosek to nie może być zwykły film z cyklu płaszcza i szpady. Stwierdziłem że warto ten film obejrzeć w całości, odszukałem więc jego tytuł i odpaliłem emule. Po obejrzeniu całego filmu, byłem mocno zdziwiony. JAK TO MOŻLIWE ŻE NIE WIDZIAŁEM GO WCZEŚNIEJ! Fabuła Rękopisu oparta jest na kilku historiach ludzi, którzy mają szczęście napotkać na swej drodze Alfonsa Van Wordena - kapitana gwardii Valońskiej i głównego bohatera. W opowiadaniach pojawia się dziwna nawiedzona przez duchy gospoda, w której mieści się grota z dwoma egzotycznymi księżniczkami, na drodze pojawia się inkwizycja, sułtanem tureckim jest mnich z pobliskiej kapliczki, który opiekował się oszalałym Paszeko, któremu dwóch powieszonych hersztów cygańskiej bandy wyłupiło oko… Film jest nieźle zakręcony. Ale przywraca wiarę w Polskie kino. POLECAM!!!



październik 19th, 2008 at 23:32
ooo jk miło było,t przeczytać,,film fakt zakręcony,ale dobry,obejrzałem go jeden jedyny raz kilkanaście lat temu z zapartym tchem co to jest,b mnie się podobał i fakt czemu nie pokazywany częściej-powinna go znać jedna trzecia Polski-pozdrawiam Maciej M z Lublina